Oszczercom Rosji
Nov. 2nd, 2001 10:45 pmO co ten krzyk, trybuni ludu? Czemu
Grozicie Rosji anatema?
Co tak wzburzylo was? Litewski bunt i kazn?
To Slowian spor, rodzinny spor domowy,
Nie rozwiazecie go krasomowczymi slowy.
Przesadzil dawno los te nasza stara wasn.
Juz wieki oba te plemiona
Wzajemnym gniewem czola chmurza,
Nieraz to ich, to nasza strona
Musiala ugiac sie przed burza.
Kto w tym nierownym wytrwa sporze:
Czy dufny Lach, czy wierny Ross,
Czy sie slowianskie rzeki w rosyjskie wleja morze?
Czy ono wyschnie? Kto powiedziec moze?
Zostawcie nas, wy, co nie znacie
Tych zakrwawionych kart dziejowych.
Obca wam jest ta klotnia braci,
Ten niepojety spor domowy,
Gdy Kreml, gdy Praga sie odzywa,
Wy nie slyszycie;
Ale bezmyslnie was porywa
Odwaga walki rozpaczliwa -
Wy nas nienawidzicie...
Za co? Czy za to, ze na zgliszczach
Plonacej Moskwy, pod przemoca,
My nie uznalismy zuchwalcy i bozyszcza,
Pod ktorym legliscie, dygocac?
Czy za to, ze w przepasci glab
Stracilismy bozyszcze ono,
Ciazace panstwom zmora zla,
I okupili wlasna krwia
Europy wolnosc - pokoj - honor?
Grozniscie w slowach - lecz sprobujcie czynu!
Czy sie nie zerwie z loza nasz stary wodz na boj?
Czy mu nie starczy sil, by znow do karabinu
Przykrecic bagnet izmailski swoj?
Czy rosyjskiego cara juz nic nie znaczy glos?
Czy nam z Europa wadzic sie pierwszyzna?
Czy od zwyciestwa odwykl Ross?
Moze nas malo? Mala ta ojczyzna?
Zali od Permu do Taurydy,
Od chlodnych finskich skal
Po skwarny brzeg Kolchidy,
Od wstrzasnietego Kremla wrot
Po Chin znieruchomialych sciany
Stalowa szczecia rozblyskany
Nie dzwignie sie rosyjski lud?
Wiec nam wyslijcie, krasomowce,
Swych rozjatrzonych synow hufce,
Na polach Rosji dosc jest miejsca dla nich
Posrod nieobcych im mogilnych grud.
1831
Przelozyl Julian Tuwim
Grozicie Rosji anatema?
Co tak wzburzylo was? Litewski bunt i kazn?
To Slowian spor, rodzinny spor domowy,
Nie rozwiazecie go krasomowczymi slowy.
Przesadzil dawno los te nasza stara wasn.
Juz wieki oba te plemiona
Wzajemnym gniewem czola chmurza,
Nieraz to ich, to nasza strona
Musiala ugiac sie przed burza.
Kto w tym nierownym wytrwa sporze:
Czy dufny Lach, czy wierny Ross,
Czy sie slowianskie rzeki w rosyjskie wleja morze?
Czy ono wyschnie? Kto powiedziec moze?
Zostawcie nas, wy, co nie znacie
Tych zakrwawionych kart dziejowych.
Obca wam jest ta klotnia braci,
Ten niepojety spor domowy,
Gdy Kreml, gdy Praga sie odzywa,
Wy nie slyszycie;
Ale bezmyslnie was porywa
Odwaga walki rozpaczliwa -
Wy nas nienawidzicie...
Za co? Czy za to, ze na zgliszczach
Plonacej Moskwy, pod przemoca,
My nie uznalismy zuchwalcy i bozyszcza,
Pod ktorym legliscie, dygocac?
Czy za to, ze w przepasci glab
Stracilismy bozyszcze ono,
Ciazace panstwom zmora zla,
I okupili wlasna krwia
Europy wolnosc - pokoj - honor?
Grozniscie w slowach - lecz sprobujcie czynu!
Czy sie nie zerwie z loza nasz stary wodz na boj?
Czy mu nie starczy sil, by znow do karabinu
Przykrecic bagnet izmailski swoj?
Czy rosyjskiego cara juz nic nie znaczy glos?
Czy nam z Europa wadzic sie pierwszyzna?
Czy od zwyciestwa odwykl Ross?
Moze nas malo? Mala ta ojczyzna?
Zali od Permu do Taurydy,
Od chlodnych finskich skal
Po skwarny brzeg Kolchidy,
Od wstrzasnietego Kremla wrot
Po Chin znieruchomialych sciany
Stalowa szczecia rozblyskany
Nie dzwignie sie rosyjski lud?
Wiec nam wyslijcie, krasomowce,
Swych rozjatrzonych synow hufce,
Na polach Rosji dosc jest miejsca dla nich
Posrod nieobcych im mogilnych grud.
1831
Przelozyl Julian Tuwim
no subject
Date: 2001-11-03 08:03 am (UTC)Re:
Date: 2001-11-03 08:56 am (UTC)A co, Panu to nie wiadomo?
Czy w ogole nie przyemnie?
Julian Tuwim - geniusz.
Puszkin tez.
A chto, neponjatno?
Esli serjezno, prosto po-polski eto zvuchit dazhe luchshe, chem po-russki.
I ambivalentno ochen' - pro dufnogo Lacha, naprimer.
no subject
Date: 2001-11-03 09:43 am (UTC)I found you through van der weyden. We are the only ones. You also have my birthday, but a year later.
no subject
Date: 2001-11-04 12:30 pm (UTC)Same birthdate and good old Rogier - does it make any hint of souls akin?
I afraid not, not in this messed up world of ours. :)
Still, do you speak Russian? If yes, why on earth? :)
How are things in Blacksburg, VA?
May I "befriend" you? :)
no subject
Date: 2001-11-03 10:06 am (UTC)no subject
Date: 2001-11-04 12:22 pm (UTC)Íó, ìû ñ íèì íå ñîãëàñíû, íî ïðåäñòàâü ñåáÿ íà ìåñòå ïîëÿêîâ.
Âåäü ìîãëè åù¸ è "Îí ìåæäó íàìè æèë" ïîìåñòèòü!
Âîîáùå, ÿ ïðîñòî ëþáëþ îáñóæäåíèå ýòèõ ïðîáëåì â ðóññêîé è ïîëüñêîé ïå÷àòè â ëþáîì âèäå.
Êðîìå òîãî, è , íàâåðíîå, ãëàâíîå - ïåðåâîä äåéñòâèòåëüíî ãåíèàëüíûé,
åãî õî÷åòñÿ ãðîìêî âûêðèêèâàòü, ëîìàÿ ÿçûê íà øèïÿùèõ.
Ðåáðîì
Date: 2001-11-04 01:04 pm (UTC)Re: Ðåáðîì
Date: 2001-11-04 02:15 pm (UTC)ß çà íàøèõ, êîòîðûå çà íàøèõ (è ÿ çà íàøèõ), åñëè îíè íîðìàëüíûå (Ïóøêèí, íàïðèìåð).
Ïîýòîìó ÿ, ïîæàëóé, ïðîòèâ Äðóæíèêîâà.
Íî ÿ íå ïðîòèâ ïîëÿêîâ, êîòîðûå çà ïîëÿêîâ, åñëè îíè íîðìàëüíûå
(Ìèöêåâè÷, ×àðòîðûéñêèé, ñåé÷àñ - Ìèõíèê, â îñíîâíîì àâòîðû "Kultury", "Íîâîé Ïîëüøè").
Íîðìàëüíûå äîãîâîðÿòñÿ è áóäóò âåñåëèòüñÿ è ïëÿñàòü, ðàñïðè ïîçàáûâ.
À íåíîðìàëüíûõ ïîáåäÿò.
Ê ýòîìó æå ïîäõîäèò ìîÿ ñòàðàÿ ôîðìóëà äëÿ îòâåòîâ íà òàêèå âîïðîñû î ïîëîíîôèëèè ìîåé è âîîáùå. Ðóññêèå ðàíüøå âñåãäà ó÷èëèñü ó ïîëÿêîâ ëþáèòü Ïîëüøó, à íàäî áû ó÷èòüñÿ ó íèõ ëþáèòü ñâîþ ñòðàíó, òàê êàê â ýòîì èì ðàâíûõ íåò.
Re: Ðåáðîì
Date: 2001-11-05 12:24 pm (UTC)Re: Ðåáðîì
Date: 2001-11-05 03:21 pm (UTC)